Czarodziejska medycyna

Jak światy stary zawsze we wszystkim społeczeństwach pojawiali się szamani, którzy próbowali wmówić ludziom, że mają nadludzkie zdolności uzdrawiania ludzi. Niestety dawne społeczeństwa, które nie były dobrze wykształcone ulegały takim uzdrowicielom. Z resztą nie ma się czemu dziwić, jeszcze 100 lat temu dostęp do lekarza był naprawdę ograniczony.

Nie wspominając o tym, że był bardzo drogi. Lekarz często znajdował się w odległym mieście, przez co ludzie z wiosek nie mieli jak skorzystać z jego usług. Nie mieli więc wyjścia, musieli polegać na radach wątpliwych uzdrowicieli. Ten proceder dobrze jest opisany w noweli Antek Henryka Sienkiewicza. Tytułowy bohater jest świadkiem jak jego młodsza siostra zostaje spalona żywcem w piecu. Według szamanki włożenie dziewczynki do pieca na trzy zdrowaśki miały odpędzić od niej chorobę. Dziewczynka niestety nie przeżyła tego. Takich wypadków można mnożyć, większość z nich nie została w żaden sposób udokumentowana. Wspomniałem o sytuacjach, które miały miejsce przeszło 100 lat temu, jednak również i dzisiaj mamy do czynienie z rzekomymi uzdrowicielami. Tacy ludzie wciąż wykorzystują ludzką naiwność. Chorym ludziom po części nie można mieć tego za złe, w końcu tonący brzytwy się chwyta. Każdy chory próbuje wszelkich sposobów, aby wyzdrowieć. Współcześni szamani zbierają wyjątkowo duże żniwa wśród osób, które są chore na raka. Jak wiadomo choroby nowotworowe często wyrokiem śmierci.

Ludzie chorzy na raka są tego świadomi tego i są w stanie wydać każde pieniądze na to, aby wyzdrowieć. Nieuczciwy znachorzy to wykorzystują i przepisują swoim pacjentom ziółka, które mają ich rzekomo uzdrowić. W rzeczywistości ich preparaty nie mają żadnej mocy i co najwyżej mogą jeszcze bardziej zaszkodzić. Zawsze w każdym społeczeństwie pojawiają się ludzie, którzy chcą się dorobić na czyjejś niedoli. Tacy ludzie zasługują na potępienie. Zamiast pomóc człowiekowi w chorobie ograbiają ich z ostatnich pieniędzy. Jedynie co dają to nadzieję, na wyzdrowienie.